Jeudi 22 novembre 2007
Przyjazd na wolontariat EVS i wybór Prespy, był zdecydowanie jedną z najlepszych decyzji w moim
życiu.. Mimo, że jestem tutaj tylko przez dwa miesiące... już czuję różnicę w swoim charakterze, w sposobie myślenia. Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia, znajomośi, wzmacnia
przyjaźń między naszą ekipą, która szczerze powiedziawszy, jest najlepszą na świecie. Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa, ale takie więzy, jakie sąmiędzy nami, chciałabym, żeby dzieliły
mnie i niektórych moichprzyjaciół z dzieciństwa...Po prostu uśmiecham się sama do siebie... imyśle, że tak bardzo lubię tych wariatów, stwierdzam, że jestem tutaj po prostu
szczęśliwa.
Jest coś niesamowitego w tym miejscu... uświadamiasz sobie różnicę między rzeczami, których pragniesz, a tymi, które... potrzebujesz.
Prespajest okolicą w północnej Grecji, złożoną z kilku wiosek,moja-najliczniejsza- sklada sie z 250 mieszkańców. Ostatnie na liściejest miejsce z...tylko 1 mieszkańcem. Autobus do sąsiedniego miasteczkaodjeżdza 3 razy w tygodniu, i tylko raz dziennie... Poczta czynna także 3 razy i lekarz przyjmujący w każdy czwartek... I pomyśleć, ze nikt nienarzeka, wszystko idzie swoim tempem zupełnie bezstresowo (czasami uwielbiam to greckie siga-siga, które oznacza.. powoli-powoli)
Możliwe,że magia tego terenu polega na jego polożeniu... Wysokie góry, otaczające dwa jeziora (mamy nadzieje, że zamarzna jak nadejda mrozy).Bliskosc wody zawsze lepiej wpływała namoje samopoczucie. Ale oznacza to też niesamowicie czystą wodę w kranach.. Szybko można zapomnieć zapach i smak chloru.
Za każdym razem idąc ulicą do sasiednich wiosek, zdumiewa mnie piękno tego terenui jakoś wydajemi się, że to nie jest możliwe, że ja tu jestem... W razie zmęczenia (chociaż najczęściej jest to lenistwo;-) -łapiemy stopa. Bardzo często jednak ludzie sami sie zatrzymują izabierają nas ze sobą. Pytają skąd pochodzimy, czym siezajmujemy i mamokazję stwierdzić... że 80% z tego co mówią po Grecku...nie rozumiem jeszcze:-)
To tyle na dzisiaj...Nastepnym razem postaram się opowiedzieć te wszystkie historie, pełne uśmiechu i radości, po prostu pochadzace z tego tutaj zycia:-)
Jest coś niesamowitego w tym miejscu... uświadamiasz sobie różnicę między rzeczami, których pragniesz, a tymi, które... potrzebujesz.
Prespajest okolicą w północnej Grecji, złożoną z kilku wiosek,moja-najliczniejsza- sklada sie z 250 mieszkańców. Ostatnie na liściejest miejsce z...tylko 1 mieszkańcem. Autobus do sąsiedniego miasteczkaodjeżdza 3 razy w tygodniu, i tylko raz dziennie... Poczta czynna także 3 razy i lekarz przyjmujący w każdy czwartek... I pomyśleć, ze nikt nienarzeka, wszystko idzie swoim tempem zupełnie bezstresowo (czasami uwielbiam to greckie siga-siga, które oznacza.. powoli-powoli)
Możliwe,że magia tego terenu polega na jego polożeniu... Wysokie góry, otaczające dwa jeziora (mamy nadzieje, że zamarzna jak nadejda mrozy).Bliskosc wody zawsze lepiej wpływała namoje samopoczucie. Ale oznacza to też niesamowicie czystą wodę w kranach.. Szybko można zapomnieć zapach i smak chloru.
Za każdym razem idąc ulicą do sasiednich wiosek, zdumiewa mnie piękno tego terenui jakoś wydajemi się, że to nie jest możliwe, że ja tu jestem... W razie zmęczenia (chociaż najczęściej jest to lenistwo;-) -łapiemy stopa. Bardzo często jednak ludzie sami sie zatrzymują izabierają nas ze sobą. Pytają skąd pochodzimy, czym siezajmujemy i mamokazję stwierdzić... że 80% z tego co mówią po Grecku...nie rozumiem jeszcze:-)
To tyle na dzisiaj...Nastepnym razem postaram się opowiedzieć te wszystkie historie, pełne uśmiechu i radości, po prostu pochadzace z tego tutaj zycia:-)